Ktoś puka do drzwi. Otwiera…

Ktoś puka do drzwi. Otwiera Jasio:
– Tato, przyszedł jakiś pan i mówi, że zbiera na osiedlowy basen. Mam mu coś dać? – Daj mu trzy wiadra wody.

Jasio podejrzał, jak jego…

Jasio podejrzał, jak jego dziadek „załatwiał się” za stodołą. Po chwili pyta:
– Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
– To był ślimak.
– Tak też myślałem – mówi Jasio – bo to do ch**a nie było podobne!

Jasiu, który uwielbia grać w…

Jasiu, który uwielbia grać w gry komputerowe, stoi z mamą w kościele i słucha, jak ksiądz modli się mówiąc:
– Zdrowaś Mario…
– O, mamo, ksiądz też lubi grać w Mario.

Jasiu wraca ze szkoły i skarży…

Jasiu wraca ze szkoły i skarży się mamie:
– Mamo! Dzieci się ze mnie śmieją, że mam wielki żołądek i jestem żarłokiem!
– Nie, Jasiu. Jesz tyle, co inne dzieci. A teraz szybciutko jedz zupę, bo mi wanna potrzebna.

Na lekcji biologii pani pyta…

Na lekcji biologii pani pyta się Jasia:
– Jaki pożytek mamy z gęsi?
– Smalec.
– I co jeszcze?
– Smalec.
– Jasiu, na czym śpisz w domu?
– Na łóżku.
– A co masz pod głową?
– Poduszkę.
– A co jest w poduszce?
– Dziura.
– A co wyłazi z dziury?
– Pierze.
– No właśnie. To powiedz Jasiu, co mamy z gęsi…?
– Smalec.

– Jasiu, przeczytałeś…

– Jasiu, przeczytałeś trylogię Sienkiewicza?
– To trza było przeczytać?
– Tak, na dzisiaj.
– Kurna, a ja przepisałem…

Szef dużego przedsiębiorstwa…

Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem. Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i szeptem mówi:
– Słucham?
– Czy tata jest w domu? – zapytał szef
– Tak – wyszeptało dziecko
– Mogę z nim porozmawiać?
– Nie – ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptaną odpowiedź
– A mama jest w domu?
– Tak – znów wyszeptało dziecko
– Mogę z nią porozmawiać?
– Nie – w odpowiedzi usłyszał szept
– A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu?
– Tak, policjant – znowu szeptem
– No to czy mogę porozmawiać z policjantem?
– Nie, jest zajęty – dalej szept
– Czym zajęty?!
– Rozmawia z mamą i tatą i strażakiem – szept
Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum.
– Co to za hałas?
– Helikopter – ciągle szept
– A co on tam robi? – coraz bardziej zaniepokojony szef
– Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała – dalej szept
– A czego oni będą szukać?! – już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef.
A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko:
– Mnie

Jaś do nauczycielki: – Ja to…

Jaś do nauczycielki:
– Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.

Pani pyta Jasia: – Jasiu czym…

Pani pyta Jasia:
– Jasiu czym się niszczy domy?
– Łopatką.
– A drzewa?
– Łopatką.
– A babki z piasku? No, możesz już to powiedzieć.
– Mogę?
– Możesz.
– Wk*rwia mnie pani.

1 64 65 66 67 68 78