– Jasio, spóźniłeś się na…
– Jasio, spóźniłeś się na lekcję. Co masz na swoje usprawiedliwienie?
– Pewna pani zgubiła sto złotych.
– I co, pomagałeś jej szukać?
– Nie. Stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!
– Jasio, spóźniłeś się na lekcję. Co masz na swoje usprawiedliwienie?
– Pewna pani zgubiła sto złotych.
– I co, pomagałeś jej szukać?
– Nie. Stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!