Kawały i dowcipy o Jasiu

Do Jasia na basenie podchodzi…

Do Jasia na basenie podchodzi ratownik:
– Nie wolno sikać do basenu!
– Ale wszyscy sikają do basenu! – broni się Jasio.
– Może – mówi ratownik – Ale nie z trampoliny!

Pani każe dzieciom narysować…

Pani każe dzieciom narysować jakieś zwierzę. Jasio oddaje pustą kartkę. Pani, trochę zdziwiona, pyta:
– Co to jest?
– Osioł i łąka.
– A gdzie ta łąka?
– Osioł ją zjadł.
– A gdzie osioł?
– Najadł się i poszedł.

Tata mówi do Jasia: – Co…

Tata mówi do Jasia:
– Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze?
– A mam ominąć przekleństwa?
– Tak.
– To nic nie mówił.

– Czego nauczyłeś się dziś w…

– Czego nauczyłeś się dziś w szkole? – pyta mama Jasia.
– Katechetka powiedziała nam, że iPhone to dzieło szatana.
– Hmm, naprawdę? A dała na to jakiś dowód?
– Oczywiście! Jak się go poleje wodą święconą, to przestaje działać!

Wraca Jasiu ze szkoły do domu i…

Wraca Jasiu ze szkoły do domu i mówi:
– Tato, pani od matmy cię wzywa do szkoły.
– A co się stało?
– Spytała mnie, ile to jest 8×5, odpowiedziałem, że 40. Potem mnie spytała, ile to jest 5×8, a ja na to: „A po ch*j mnie pani pyta, wyjdzie to samo!”
– Dobra, przyjdę tam i pogadam z twoją panią.
Następnego dnia Jaś po powrocie mówi:
– Tato, pan od WF-u też cię wzywa.
– A co się stało?
– Kazał mi podnieść prawa rękę, podniosłem. Lewą, podniosłem. Prawą nogę, podniosłem. Lewą nogę, a ja zdziwiony pytam: „Co, mam na chu*u stanąć?”
– Dobra, przyjdę.
Następnego dnia Jaś pyta:
– Tato, byłeś już w szkole?
– Jeszcze nie.
– To nie musisz, wywalili mnie.
– Dlaczego?
– Wezwali mnie do dyrektora, była tam pani od matmy, pan od WF-u i pani od anglika.
– Od anglika? A po ch*j ona tam przyszła?
– Też tak wtedy powiedziałem!

Siedzi Jasiu na ławce, a koło…

Siedzi Jasiu na ławce, a koło niej siedzi kobieta w ciąży. Jasiu pyta:
– Co pani tu ma?
– Dziecko.
– A kocha je pani?
– Bardzo.
– To dlaczego je pani zjadła?

Mały Jasio poszedł do sklepiku…

Mały Jasio poszedł do sklepiku szkolnego i mówi:
– Poproszę gofera.
Pani sprzedawczyni na to:
– Nie mówi się gofera tylko gofra.
I tak przez cały miesiąc aż w końcu Jaś mówi:
– Poproszę gofra.
Pani sprzedawczyni na to:
– O, nareszcie się nauczyłeś poprawnie mówić.
A Jaś :
– Nie pierdziel tylko smaruj dżemerem!!!

Ciocia zwraca się do…

Ciocia zwraca się do siostrzeńca:
– Podstaw rączką Jasiu, nasypię ci orzeszków.
– Proszę raczej dać tatusiowi!
– Tak bardzo kochasz tatusia?
– Nie oto chodzi!!! Tatuś ma większą rękę

1 28 29 30 31 32 35