Przychodzi Jasiu do mamy i…

Przychodzi Jasiu do mamy i mówi:
– Mamo, mamo, babcia ma małżę.
– Jaką małżę? – pyta mama
– Chodź zobaczysz – odpowiada Jasiu.
Wchodzą do sypialni. Jasiu podnosi nocną koszule babci i mówi:
– Zobacz mamo, małża.
Na to mama:
– To nie małża.
Jasio:
– A smakuje jak małża.

Jasio pyta się taty: – Tato…

Jasio pyta się taty:
– Tato wiesz, który pociąg się najbardziej spóźnia?
– Nie wiem synku.
– Ten, który obiecałeś mi w zeszłym roku na urodziny.

Jasiu siedzi na lekcji i pani…

Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta:
– Jasiu gdzie położyć papugę?
– Wy****dolić ją na szafę
– Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora
– To gdzie położyć papugę?
– Wy****dolić ją na szafę
– Jasiu idziemy do dyrektora
Później..
Dyrektor się pyta:
– Jasiu co zrobiłeś?
– No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wy****dolić ją na szafę
A dyrektor:
– A po ch*j tak wysoko?

Ile nóżek ma świnka? Cztery!…

Ile nóżek ma świnka?
Cztery!
A ile oczek?
Dwa.
W którym roku urodził się Mickiewicz?
Hmm… Nie wiem.
Z tobą to tylko o świniach można pogadać!

Mały Jasio wybrał się na…

Mały Jasio wybrał się na mecz. Siedzący obok mężczyzna pyta go:
– Jak tu wszedłeś, synku?
– Miałem bilet.
– Sam go kupiłeś?
– Nie, tata kupił.
– A gdzie jest tata?
– W domu, szuka biletu.

Jasio przynosi do domu torbę…

Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
– Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
– Od sąsiada
– A on wie o tym? – pyta mama
– No pewnie, przecież mnie gonił!

Nauczycielka na zastępstwie w 2…

Nauczycielka na zastępstwie w 2 klasie pyta się klasy:
– Kogo macie najstarszego w rodzinie?
Zgłasza się Ela:
– Ja mam babcię!
Zgłasza się Kacper:
– A ja mam babcię i dziadka!
Zgłasza się Jasiu:
– Ja mam pra pra pra prababcię!
– O Jasiu ty chyba kłamiesz – odpowiedziała nauczycielka
– Ale dla dla dla dlaczego?

Jasiu wraca ze szkoły i…

Jasiu wraca ze szkoły i krzyczy:
– Mamo, mamo, nauczyłem się liczyć.
– To się pochwal.
– Raz, trzy, cztery, pięć.
– Synku, a gdzie dwójka?
– W dzienniczku…

W drugiej klasie pani zadała…

W drugiej klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania, które będzie zawierać słowa „zapewne” i „gdyż”. Zosia napisała:
– Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy.
Marek:
– Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd.
Teraz kolej na Jasia:
– Idzie drogą stara Marysiakowa i niesie pod pachą New York Times’a…
– A gdzie „zapewne i gdyż?” – pyta nauczycielka.
– Zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego…