Kowalski spotyka wściekłego…
Kowalski spotyka wściekłego Nowaka:
– Nowak, coś ty dzisiaj taki wku*wiony?
– A wiesz, pożyczyłem miesiąc temu teściowej 500 zł i od tego czasu jej nie widziałem…
– No, nie gadaj, że Ci się nie opłacało!
Kowalski spotyka wściekłego Nowaka:
– Nowak, coś ty dzisiaj taki wku*wiony?
– A wiesz, pożyczyłem miesiąc temu teściowej 500 zł i od tego czasu jej nie widziałem…
– No, nie gadaj, że Ci się nie opłacało!
Teściowa rozmawia z zięciem:
– Skoro mnie tak nienawidzisz, to dlaczego postawiłeś moje zdjęcie na kominku?
– Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia…
Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę do domu spokojnej starości z nadzieją, że tam dostanie odpowiednią opiekę. Następnego ranka pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły ją na fotelu przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród.
Wszystko wydawało się być w porządku, lecz po chwili staruszka zaczęła przechylać się na boki swojego fotela. Dwie czujne pielęgniarki natychmiast przybiegały, aby wyprostować staruszkę z powrotem. Staruszka znów jednak zaczęła się wychylać z fotela i znów pojawiały się pielęgniarki, by temu zapobiec. Tak sytuacja wyglądała cały ranek. Popołudniu staruszkę odwiedziła rodzina, chcąc sprawdzić jak się miewa i czy zaczęła się już przyzwyczajać do swojego nowego domu.
– Czy dobrze cię tu traktują mamo? – pytali.
– Tak wszystko jest dobrze – odpowiada staruszka, z jednym wyjątkiem – nie pozwalają mi tu pierdzieć.
– Skąd wracasz taki wesoły?
– Z dworca, odprowadzałem teściową…
– A dlaczego masz takie brudne ręce?
– Bo z radości poklepałem lokomotywę.
Rozmawia dwóch kolegów:
– Podobno przestałeś pić?
– To dzięki teściowej, stale widziałem ja potrójnie!
– A ty co się tak uśmiechasz? Przecież wczoraj stłuczkę miałeś!
– Mhm.
– Zderzak połamany.
– Ta.
– Reflektor rozbity.
– Uhm.
– Teściowa głową w deskę przyłożyła.
– O, to to!
Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
– Kogo chowają?
– Teściową – odpowiada jeden z żałobników
– A czemu trumnę niesiecie bokiem?
– Bo jak ją przekręcić na plecy to zaczyna chrapać
Ksiądz chodzi po kolędzie. Przyszedł do Kowalskiego i mówi:
– Ja wiem Kowalski, ze nie masz pieniędzy i pochowałeś teściową w ogródku, ale czemu jej tyłek wychodzi z ziemi?
– Bo muszę mieć gdzie rower zaparkować
– Co robisz?
– Krzesło dla teściowej majstruję.
– O, dużo jeszcze zostało do zrobienia?
– Nie, tylko elektryka.
Co to jest: 30 żabek i ropucha?
– Teściowa wiesza firanki.